Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.7662 0.55% EUR 4.2419 0.17%
USD 3.5965 0.02% CHF 3.6266 0.00%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

"Erka" na polskich drogach

Data dodania 19-01-2010
Autor Dominik Woch
Zdjęcia T&M
Czytano 2933 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Scania odświeżyła swoją topową serię R. Wypróbowaliśmy jeden z pierwszych egzemplarzy udoskonalonej „erki” w wersji o mocy 480 KM.

Po pięciu latach obecności na rynku „erka” otrzymała zrestylizowaną kabinę i udoskonaloną zautomatyzowaną skrzynię biegów Opticruise. Poprawiono też rozłożenie osprzętu na ramie, dzięki czemu wóz może być wyposażony w zbiorniki paliwa o większej pojemności. D ość teorii. Ruszamy nową „erką” w trasę. Prawa noga na pedale hamulca, przełącznikiem pod kierowcą  wybieramy pozycję „D” czyli Drive, zwalniamy hamulec postojowy, zasadniczy i Scania z niewielkim szarpnięciem rusza z miejsca. Robi to gorsze wrażenie niż start ciągnikiem z dotychczasową skrzynią Opticruise wyposażoną w tradycyjny pedał sprzęgła. Z kolejnymi przejechanymi kilometrami zapominamy jednak o tym zgrzycie i... praca zmodernizowanego automatu powoli zaczyna nam się podobać. Przede wszystkim dlatego, że jest bardziej zdecydowany. Zmiana biegów trwa odczuwalnie krócej, skrzynia potrafi przeskoczyć o kilka przełożeń w górę lub w dół. Kierowca ma więc wrażenie większej mocy pod prawą nogą, mimo że nadal dysponuje 480 końmi mechanicznymi. A mocy przecież nigdy dosyć, przydaje się, przy ruszaniu,  wyprzedzeniu czy forsownych podjazdach pod wzniesienia. Kiedy wdrapujemy się pod górkę z minimalną prędkością warto też użyć trybu power, który pozwala wykrzesać z zespołu napędowego dodatkową moc. Komfort psychiczny kierowcy Scanii na  wąskich, kiepskich drogach podnosi stabilnie zawieszona kabina, nie bujająca na boki. Częściowo to zasługa jej wysokości – testowaliśmy „szwedkę” ze średniej wysokości kabiną Highline, a nie najwyższą Topline, którą ze względu właśnie na  wysokość zawsze bujało najbardziej, jak również zmodernizowanego, szerszego, a przez to stabilniejszego zawieszenia  szoferki. W kabinie jest teraz nieco ciszej niż dotychczas. To efekt m.in. zmienionego na 2,59 przełożenia mostu R780, co w konfiguracji z ogumieniem o profilu 70 pozwala przy prędkości 85 km/h utrzymywać obroty silnika poniżej 1.200 obr./min. Estetów z pewnością cieszyć będzie fakt, że kabina Scanii wreszcie przestałą wyglądać jak maszynownia. Nowe, dobrej jakości materiały wykończeniowe są przyjemne dla oka i przyjemne w dotyku, trudne na przykład do porysowania, przy czym nie straciły na funkcjonalności. Teraz Scania pod względem przytulności kabiny może konkurować z Volvo czy DA F-em. Za fotelami pojawiła się też nowa leżanka z mechanizmem regulacji twardości oraz sprężynami kieszeniowymi. Jak to w Scanii, szerokość leżanki jest regulowana i może wynosić 730 lub 900 mm.

No ale jak w domu to tu nie jest. Czujemy się raczej jak w szkole, bo na pokładzie jest z nami surowy, choć fakt, że sprawiedliwy, nauczyciel, czyli Scania Driver Support. Elektroniczny „belfer” na bieżąco analizuje sposób w jaki prowadzimy pojazd. Gani za błędy, doradza, chwali za prawidłowe zachowania, wreszcie wystawia ocenę. Komunikaty podawane są na dużym, czytelnym wyświetlaczu centralnym. Producent podaje, że dzięki SDS „współpracujący” z nim kierowca może oszczędzić do 10 proc. paliwa. W naszej ocenie to możliwe. Zupełnym marketingowym chwytem jest za to informacja, że dzięki osłonom międzyosiowym o nowym kształcie spalanie może spaść o 0,6 proc. Nawet jeśli to prawda, ciekawe, czy któryś z użytkowników wozu to zauważy? Dobrze, że Szwedzi zrobili porządki na ramie. Na przykład zbiornik sprężonego powietrza zmienił lokalizację. Znajduje się teraz na samym końcu ramy, dzięki czemu maksymalna pojemność zbiorników paliwa w ciągniku 4x2 z EGR wzrosła z 1.400 do 1.500 l (to maksimum dopuszczane przez europejskie przepisy). W „erce” sprzed modyfikacji maksymalna pojemność zbiorników paliwa wynosiła 1.400 l dla pojazdu z recyrkulacją spalin EGR i 1.200 l dla pojazdu z SCR. Faktem jest jednak, że konkurencyjny DA F XF105 mógł mieć tak duże „kotły” już dwa lata temu... A propos spalania. W Scanii zmniejszają je również diodowe lampy do jazdy dziennej. Na dodatek oszczędza się np. drogie ksenonowe
reflektory zasadnicze.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl