Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.7662 0.55% EUR 4.2419 0.17%
USD 3.5965 0.02% CHF 3.6266 0.00%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Selektywna ochrona

Data dodania 13-06-2011
Autor Jacek Dobkowski
Zdjęcia T&M
Czytano 1775 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Druga generacja Opla Movano, tak jak pierwsza, została skonstruowana wspólnie z Renault Masterem. Na polskim rynku oferta furgonów Movano obejmuje trzy długości (L2, L3, L4), jedną wysokość H2, napęd przedni (FWD) lub tylny (RWD), trzy warianty mocy ropniaka 2.3 CDTI (100 KM, 125 KM, 146 KM) i jedną wersję wyposażenia. Przetestowałem przednionapędową odmianę L3H2 ze 125-konnym motorem.

Przedni napęd gwarantuje wyższą ładowność. O konkretnych różnicach trudno jednak pisać, bo oplowski cennik podaje ładowność Movano 1.390-2.254 kg, natomiast z dowodu rejestracyjnego testowanego egzemplarza wynikało, że wynosi ona 1.220 kg. Kolejna korzyść to niższa krawędź załadunku. Znajduje się na wysokości 557 mm, a nie 696 mm jak w Movano z tylnym napędem. Są jednak i wady. Załadowany furgon z przednim napędem z natury odznacza się gorszą trakcją w trudniejszych warunkach drogowych. Większa, czyli gorsza jest jego średnica zawracania. Według katalogu Movano L3H2 FWD zawraca na 15,7 m, podczas gdy jego odpowiednik RWD na 13,6 m, obie wielkości mierzone pomiędzy krawężnikami. Niezależnie od napędu, dodatkową ochronę przewożonego towaru daje sposób pracy centralnego zamka. Zdalne odryglowanie szoferki nie obejmuje ładowni – trzeba jeszcze nacisnąć na pilocie guzik z symbolem otwartego bagażnika. Ta funkcja  „selektywnego sterowania zamkami” jest seryjna.

Wiatr kontra skrzydła

Egzemplarz, który wypożyczyliśmy od olsztyńskiego dealera, Mibo (dzięki!), miał standardowe, pełne drzwi: z prawej oraz dwuskrzydłowe z tyłu. I jedne i drugie otwierają się lekko. Powiększenie kąta otwarcia tylnych z 90 do 180 stopni jest proste. Nie trzeba odnajdywać żadnego guzika na drzwiach, wystarczy wyjąć ogranicznik z prowadnic. Szkoda tylko, że po otwarciu na całą szerokość połówki drzwi nie mają jakiejkolwiek blokady. Byle silniejszy podmuch powoduje zamykanie skrzydła. Na podłodze uchwytów do mocowania nie brakuje, naliczyliśmy ich 12.

Cicho i bez drgań

To czym Movano może przekonać do siebie już od pierwszych kilometrów jest wysoki, jak na dostawczaka, komfort jazdy. Nawet nieobciążone auto, z tylną osią na resorach, całkiem sprawnie połyka liczne nierówności polskich dróg. Turbodiesel został dobrze wyciszony, a co równie ważne jego drgania prawie w ogóle nie przenoszą się do kabiny. Moc 125 koni i moment 310 niutonometrów wystarczają do takiego auta, tym bardziej że motor nie ociąga się z nabieraniem obrotów.

Stolik z fotela

Kabina, zawsze trzyosobowa, jest wystarczająco przestronna. Kolumna kierownicy posiada regulację góra-tył i tylko osoby o nietypowych gabarytach mogą narzekać, że brakuje przestawiania przód-tył. Wśród wskaźników z radością zauważyłem termometr wody, czyli cieczy chłodzącej silnik, pomijany w niektórych innych modelach, również dostawczych. Grafika zegarów nieco inna niż w Renault Masterze, mniej czytelna bo jest za dużo kresek oznaczających podziałki. Ale to drobiazg. Inna fajna rzecz to oznakowanie szybkości przerywanej pracy wycieraczek. Cztery krople wody o różnych rozmiarach – im większe tym bardziej intensywne opady. Lekkie naciśnięcie lewej dźwigienki przy kierownicy sprawia, że kierunkowskazy migają trzykrotnie. Wieszaki na ubrania są trzy, duże, od razu rzucające się w oczy, praktyczne. Dźwignię ręcznego umieszczono stosunkowo wysoko. Na tyle, że nie trzeba robić głębokiego skłonu w prawo przy każdym korzystaniu z pomocniczego hamulca. Wyświetlacz opcjonalnego radia CD 30 BT mieści się pod sufitem, w miejscu wewnętrznego lusterka. Nietrafiony pomysł, kierowca musi oderwać wzrok od drogi, żeby odczytać np. częstotliwość radia. W drzwiach kabiny są po cztery schowki, wszystkie płytkie. Góra deski rozdzielczej w jasnym kolorze wygląda dobrze, cóż z tego skoro wyraźne odbija się w czołowej szybie.

Ma być taniej

Opel chwali się, że w porównaniu z poprzednikiem koszty eksploatacji udało się ograniczyć o prawie 10 proc. To rachunek zrobiony dla czterech lat albo 150 tys. km. Na przeglądy trzeba jeździć co 40.000 km względnie co rok. Gwarancja trwa dwa lata bez limitu przebiegu, na perforację sześć lat. Mimo drobnych mankamentów Opel Movano stwarza wrażenie samochodu dopracowanego i solidnego. Ale najwięcej o tym będą mogli powiedzieć użytkownicy za parę lat.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl