Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.7662 0.55% EUR 4.2419 0.17%
USD 3.5965 0.02% CHF 3.6266 0.00%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Mini-truck

Data dodania 07-05-2011
Autor Dominik Woch
Zdjęcia T&M
Czytano 1827 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Mimo że DMC Mitsubishi Fuso Canter w najmniejszych wersjach nie przekracza 3,5 t, pojazd ma zalety „dorosłych” ciężarówek.

Japończycy są mistrzami w produkcji miniaturowych ciężarówek. Ich przepis na mini-trucka jest stosunkowo prosty; mocna drabinowa rama, solidny tylny most napędowy i bliźniacze ogumienie, zawieszona nad silnikiem przestronna kabina, mocna jednostka napędowa plus bardzo solidne wykonanie. Tego typu pojazdy zdobywają coraz większą popularność w Europie. Do testu wybraliśmy Fuso Cantera najmniejszego, a zarazem najbardziej popularnego segmentu 3,5 t, w odmianach z pojedynczą i podwójną kabiną. Oferta Mitsubishi obejmuje również pojazdy większych segmentów; 5,5 t, 6,5 t oraz 7,5 t.

Przyjazna kierowcy

Kierowca Fuso Cantera najczęściej mówi o kabinie swojego wozu w superlatywach. Bo i nie ma się specjalnie do czego  przyczepić. Drzwi otwierają się szeroko, niemal po kątem prostym. Pozycja za małą, poręczną kierownicą jest wygodna – kolumna kierownicza oraz fotel szofera mają wystarczający zakres regulacji. Zestaw zegarów z jasnofioletowymi tarczami jest czytelny, intensywność ich podświetlenia – regulowana. Podstawowe przyciski i przełączniki kierowca ma pod ręką. Podobnie jak precyzyjnie pracujący lewarek sześciostopniowej, manualnej skrzyni biegów. Widoczność do przodu i na boki oraz przestronność jest znakomita. W samochodach o konstrukcji typowego dostawczaka jest z reguły mniej miejsca niż w  Canterze. Gorsza jest też widoczność. Plusem jest jasna kolostytyka materiałów wykończeniowych kabiny. Ułatwia utrzymanie czystości oraz potęguje   wrażenie przestronności. Pasażerowie na prawym fotelu (brak regulacji) oraz na tylnej kanapie (w wersji z kabiną brygadową, niemal pionowe oparcie) są już z reguły mniej zadowoloneni z komfortu niż kierowca, choć np. ci z tyłu mają możliwość regulowania ogrzewania niezależnie od nastawów w przedniej części kabiny. A pod ławką są dwa sporej wielkości pojemniki bagażowe. Zresztą schowków, w ogóle w kabinie nie brakuje. Są m.in. w desce rozdzielczej (zamykane), półki nad szybą czołową, uchwyty na kubki z napojami. Gdyby jeszcze kieszenie w drzwiach były szersze...

Moc z pojemności

Jak na „ciężarówkę” przystało, Fuso Canter napędzany jest dużym i mocnym turbodieslem. Czterocylindrowy silnik 3.0 jest niewysilony – dysponuje mocą 130 KM i maksymalnym momentem obrotowym 300 Nm. Motor ma świetne maniery – pracuje z minimalnymi wibracjami, jest bardzo elastyczny – bez problemu nabiera obrotów nawet gdy piąty bieg włączymy już przy prędkości 50 km/h. Jak wykazują nasze pamiary, motor Mitsubishi pracuje prawie tak cicho jak silniki samochodów  osobowych – przy prędkośći 90 km/h na „piątce” generuje zaledwie 68 dB-A (pomiar we wnętrzu kabiny). Do dużych osobówek zbliżone jest również zużycie paliwa – ok. 11 l ON na 100 km podczas jazdy bez ładunku i ok. 13 l ON na 100 km z pełnym obciążeniem, wynoszącym dla Cantera segmentu 3,5 t 1,37-1,57 t (w zależności od wersji). Stosunkowo skromna ładowność wynika jednak przede wszystkim z wymogów homologacyjnych. Doskonałe prowadzenie samochodu i praca silnika z ładunkiem 1,5 t pozwalają przypuszczać, że z ładunkiem np. 2 t ten sam Canter poradziłby sobie równie dobrze... W przewiwieństwie do „dorosłych” ciężarówek Mitsubishi Fuso Canter nie popija AdBlue. Normę Euro 5 osiąga dzięki  ceramicznemu filtrowi cząstek stałych DPF.

Król miasta?

Fuso Canter ma w pełni mechaniczne, zależne zawieszenie obydwu osi z resorami piórowymi, stabilizatorami oraz  hydraulicznymi amortyzatorami z przodu i z tyłu. Takie podwozie w połączeniu z kołami 195/75 R16C to doskonały zestaw najgorsze utwardzone nawierzchnie, dziury czy wysokie krawężniki. Po mieście i w jego okolicach jeździsz bez obawy o  uszkodzenie zawieszenia. Komfort jazdy jest wysoki. Bez zarzutu jest również manewrowość. Krótki zwis przedni wozu (kabina nad silnikiem), dobra widoczność ze stanowiska kierowcy, wydajne wspomaganie kierownicy oraz sygnał dzwiękowy włączonego biegu wstecznego usprawniają wykonywanie manewrów. Wadą wozu jest zachowanie podczas jazdy bez ładunku po drogach z koleinami – masz wrażenie że tył Cantera momentami chce jechać w innym kierunku niż przód. Jeśli jednocześnie wjedziesz na serię poprzecznych nierówności i uderzysz głową o twardy jak kamień zagłówek – z pewnością nie zaliczysz tego dnia do udanych. Na szczęście nie zdarza się to codziennie, a po kilku dniach „współpracy” z Canterem można stworzyć z nim sprawny, niezawodny duet.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl