Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.9383 0.05% EUR 4.3195 0.32%
USD 3.7200 -0.27% CHF 3.7577 0.06%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Dłuuugi Wielton

Data dodania 02-05-2010
Autor T&M
Zdjęcia T&M
Czytano 4524 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Przetestowaliśmy wyjątkową naczepę Wielton, Long Max, czyli pojazd o standardowej wysokości i zwiększonej o 1,3 m długości, co przekłada się na możliwość zabrania trzech dodatkowych europalet. Pojemność przestrzeni ładunkowej jest taka sama jak w naczepie mega – 100 m sześc.

Wielton Long Max powstał w ramach projektu Eurotrailer. Największy polski producent naczep otrzymał pozwolenie na wyprodukowanie 150 takich pojazdów. Long Max jest dłuższy o 1,3 m od standardowych naczep jednak jego wózek jezdny  znajduje się w tym samym miejscu co w pojazdach standardowych. Ma to plusy i minusy. Zaletą jest bez wątpienia zwrotność zbliżona do standardowej naczepy, o ile dysponujemy odpowiednią przestrzenią. Kierowca testowy nie miał najmniejszych problemów z ustawieniem pojazdu przy rampie załadunkowej magazynu dużego zakładu produkcyjnego. Również manewry na placu nie sprawiły mu trudności. Minus: gorzej jeździ się z naczepą Long Max w mieście, gdzie zachodzący, wydłużony tył wymaga zwiększonej uwagi np. przy skręcaniu na skrzyżowaniu czy omijaniu innych pojazdów na ciasnych uliczkach. Podczas próby miejskiej, kierowca musiał być maksymalnie skupiony żeby z jednej strony nie uszkodzić zderzaka ciągnika, a z drugiej – zderzaka naczepy. Trudniejsze niż w zestawie ze standardową naczepą jest również włączanie się do ruchu czy skręcanie w lewo, np. na stację benzynową. Ze względu na dodatkowe 1,3 m, przy skręcie w lewo, „ucieczka” przed samochodem najeżdżającym z naprzeciwka trwa ułamki sekund dłużej, dlatego takie manewry trzeba wykonywać z większym zapasem bezpieczeństwa. Na parkingu stacji benzynowej, gdzie zaparkowaliśmy na ciasnym miejscu postojowym pomiędzy dwoma zestawami, po pauzie ujawnił się kolejny problem; ze względu na ograniczoną przez inne ciężarówki przestrzeń przed naszym zestawem bezkolizyjny wyjazd w pojedynkę spomiędzy składów obok okazał się niemożliwy. Musieliśmy zapewnić sobie pomoc innej osoby, co pozwoliło wykonać manewr dosłownie na „żyletki”. Zwiększona długość naczepy oznacza też większą powierzchnię boczną plandeki, w przypadku Long Max, o ok. 4 mkw. Tę różnicę można poczuć tylko przy silnym wietrze, podczas jazdy bez ładunku. Mimo wzrostu masy własnej naczepy o ok. 400 kg w porównaniu do pojazdu standardowego nie zanotowaliśmy zwiększonego spalania ciągnika z naczepą Long Max. Spalanie było praktycznie identyczne, jak podczas przejazdu na tej samej trasie i z tym samym ładunkiem, ciągnikiem ze standardową naczepą. Wielton Long Max sprawia wrażenie naczepy optymalnej dla przewoźników jeżdżący na dłuższych, regularnych trasach, np. pomiędzy zakładami produkcyjnymi, a centrami logistycznymi, czyli tam gdzie miejsca załadunku i rozładunku są najczęściej przestronne i dobrze znane kierowcy. Dla firm przewozowych jeżdżących na nieregularnych trasach, gdzie każdego dnia może zdarzyć się załadunek i rozładunek w nowych dla kierowcy miejscach, lepszym wyborem jest standardowej długości naczepa. Przy przewozach nieregularnych trudniej bowiem wykorzystać dodatkowy potencjał naczepy Long Max, a łatwiej jest tylko o uszkodzenia. Na koniec istotna sprawa – cena. Long Max jest droższy od standardowej naczepy firanowej o ok. 17 proc. i 2-3 proc. droższy od naczepy Mega o porównywalnej objętości.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl