Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.9383 0.05% EUR 4.3195 0.32%
USD 3.7200 -0.27% CHF 3.7577 0.06%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Paka podatkowa

Data dodania 02-04-2010
Autor Jacek Dobkowski
Zdjęcia T&M
Czytano 2453 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Mimo inwazji aut z homologacyjną kratką pikapy nadal są atrakcyjne podatkowo z powodu pełnego odpisu VAT-u od ceny auta i zakupionego doń paliwa. Kosztują mniej od terenówek, a mają zdecydowanie większą ładowność. Wielką trójkę polskiego rynku tworzą japońskie pojazdy: Nissan Navara, Toyota Hilux i Mitsubishi L200.

L200 przeszedł w ubiegłym roku modernizację, która poprawiła jego możliwości transportowe. Paka w najpopularniejszej odmianie z podwójną kabiną, Double Cab, została powiększona, jest dłuższa o 180 mm i wyższa o 55 mm. Szerokość pozostała bez zmian. Rozstaw osi nie zmienił się, to nadal równie 3 metry, o te 180 mm wydłużono tylny zwis. Przestrzeń ładunkowa ma więc długość 1.505 mm, szerokość 1.470 mm, szerokość między nadkolami 1.085 mm, wysokość 460 mm. Seryjnie, tak jak w testowanym egzemplarzu, paka jest otwarta. Salony Mitsubishi oferują sporo możliwości zabudowy, ale są one drogie. Plastikowe nakładki mogą kosztować nawet ponad 13.000 zł netto! Dopłacać za zamknięcie skrzyni muszą także nabywcy innych pikapów. Tylko Ford Ranger, w największym wypasie Wildtrak, posiada seryjnie „sportową nakładkę”. Ładowność L200 z podwójną kabiną pozostała na tym samym poziomie, w zależności od silnika i wyposażenia wynosi 845-1.050 kg. Główni rywale nie są lepsi, bo Navara może udźwignąć 805-845 kg, zaś Hilux 850 kg. Ale mało popularne Isuzu DMax weźmie na pokład 1.141-1.146 kg. Testowy egzemplarz, w wersji 2.5 DI-D 136 KM Double Cab Intense Plus zabierze 970 kg (dopuszczalna masa całkowita 2.850 kg, masa własna 1.880 kg). Do mocowania ładunku służy sześć uchwytów. Nie są one składane, jak w wielu dostawczakach, to po prostu metalowe uszy wystające z boków ładowni.

Bezpieczniejszy od konkurentów

Jak podkreśla Mitsubishi, mimo wydłużenia samochodu średnica zawracania nie zmieniła się, nadal wynosi 5,9 m. To bardzo dobry wynik. Navara zakręca na 6,65 m, Hilux na 6,2 m. Odczucia z testu potwierdzają obietnice producenta. L200 parkuje się i manewruje łatwiej niż się spodziewasz. Zdecydowaną przewagę nad innymi pikapami z polskich salonów ma L200 w dziedzinie bezpieczeństwa. Owszem, każdy pikap z prawdziwego zdarzenia daje subiektywne poczucie bezpieczeństwa z racji wysokiej pozycji za kierownicą i solidnej, ramowej konstrukcji. Jednak tylko L200 otrzymało cztery gwiazdki Euro NCAP za zabezpieczenie dorosłych z przodu. Navara dostała trzy gwiazdki i to po poprawce (najpierw pół gwiazdki), Ranger dwie, D-Max półtorej. Inne pikapy nie były rozbijane. Druga sprawa to bezpieczeństwo czynne, czyli zapobieganie wypadkom. L200 w bogatszych wersjach wykracza poza standard w segmencie – stały tył, przód dołączany na sztywno – bo ma centralny mechanizm różnicowy i system stabilizacji toru jazdy ASTC, czyli ESP. Napędu na wszystkie koła (Super Select 4WD) można w takim L200 używać przy dowolnej prędkości, na każdej nawierzchni. Trzeba tylko pamiętać, że Mitsubishi zaleca włączyć i wyłączyć przód do 100 km/h. Tak samo blokadę środkowego dyferencjału. Reduktor wyłącznie na postoju. Do tych wszystkich operacji służy wajcha w podłodze, na prawo od dźwigni biegów. Z tym mechanicznym sterowaniem należy obchodzić się zdecydowanie. Długo trwa odłączanie przedniej osi. Lampki oznaczające koła mogą migać nawet kilkanaście sekund. W off-roadzie L200 jest dzielne, przeszkadza jedynie stosunkowo skromny prześwit 205 mm. ASTC interweniuje delikatnie. Kierowca na pewno nie doznaje uczucia, że nagle coś chwyciło za auto. System można częściowo dezaktywować, jednak kontrola trakcji jest czynna zawsze.

Mało zrywny, ale elastyczny

136-konna jednostka to najsłabsza pod względem mocy wersja motoru 2.5 DI-D. W sprincie do setki auto nie zachwyca, 15 s, ale podczas podróży po szosie bardziej liczy się elastyczność. Pod tym względem L200 sprawia dobre wrażenie. Gwarancja typowa dla „japończyków”, czyli trzy lata lub 100.000 km. W pierwszych dwóch latach limit przebiegu nie obowiązuje. Gwarancja perforacyjna trwa sześć lat. Przeglądy są co 20 tys. km albo co rok, ale jeżeli wóz jest eksploatowany w terenie okresy między wizytami ASO należy skrócić o połowę, czyli do 10 tys. km lub sześciu miesięcy.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl