Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.7662 0.55% EUR 4.2419 0.17%
USD 3.5965 0.02% CHF 3.6266 0.00%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Jak to z CNG było

Data dodania 01-06-2010
Autor Jacek Dobkowski
Zdjęcia T&M
Czytano 1963 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Sprinter jest doskonale znanym dostawczym Mercedesem, ale w wersji NGT (Natural Gas Technology), czyli na gaz ziemny, to jeszcze prawdziwa rzadkość. Samochód ma benzynowy silnik 1.8 rozwijający dzięki sprężarce pokaźną moc 156 koni. Można jednak jeździć nim całkiem oszczędnie, jeżeli korzysta się z fabrycznego zasilania CNG (Compressed Natural Gas), sprężonym gazem ziemnym. Osiągi na obu paliwach są takie same, zapewnia Mercedes. Benzyniak ma ładny, szumiący dźwięk. Drży znacznie mniej niż turbodiesel.

Rachunki przedstawiają się tak. Na przebycie 100 km Sprinter potrzebuje wg danych fabrycznych 9,6 kg wysokometanowego CNG. Przy cenie kilograma gazu 2,48 zł wychodzi 23,80 zł brutto. Z kolei na benzynie to dynamicznie auto pali 13,8 l. Ponieważ każdy litr kosztuje, przyjmijmy, 4,60 zł, daje to 63,48 zł brutto. A więc jazda na CNG jest dwuipółkrotnie tańsza, o 39,68 zł na każde 100 km. I co ważne, różnica w cenie fabrycznie nowego pojazdu wynosząca 15.300 zł netto czyli 18.666 zł brutto, zostanie zniwelowana już po przebiegu 50-51 tys. km. Diesle wcale nie są bardziej oszczędne. Ze Sprinterem 316 NGT można porównać Sprintera 316 CDI ze 163-konnym motorem 2.143 ccm. Konsumuje on średnio 8,4 l ON/100 km. Za litr „napędu” trzeba zapłacić 4,30 zł, a więc wydatek na 100 km wynosi 36,12 zł. Wyraźnie drożej niż na gazie ziemnym. Dlaczego wiec samochody fabrycznie przystosowane do zasilania NGT, takie jak testowy Sprinter, nie stały się przebojami?

W oparach niemocy

Przyczyn znikomej popularności CNG jest kilka – skromna sieć stacji tankowania tego paliwa, słaba ich organizacja (przynajmniej niektórych), anemiczne poczynania sprzedawców samochodów dostawczych, mały zasięg na gazie. Z ulotki, którą znalazłem w testowanym egzemplarzu wynika, że punktów sprzedaży CNG do samochodów jest w Polsce trzydzieści parę. Bardzo mało zważywszy na to, że stacji z benzyną i ON mamy w ojczyźnie ponad sześć tysięcy, czyli ze 200 razy więcej. Po drugie, gdy zatankowałem Sprintera na jednej ze stacji w północnej części kraju, miły pan z obsługi poinformował, że fakturę dostanę, ale… na drugi dzień (i tak było). Bo oni wypisują faktury po skończeniu każdego dnia pracy! A ceny widoczne dla klienta okazały się kompletnie nieaktualne. W rzeczywistości było znacznie taniej! Bez komentarza. Równie ciekawie przebiegała rozmowa ze sprzedawcą w salonie Mercedesa. Przedstawiłem się, że jestem dziennikarzem i że testuję. Pan z drugiej strony lady oświadczył, że nie wie, ile kosztuje taki Sprinter (podczas gdy na polskiej stronie internetowej marki cennik jest łatwo dostępny), że nigdy takiego auta nie sprzedał, że nikt o takie auto nigdy nie pytał, a w ogóle on nigdy takiego wozu nie widział. I że chętnie go obejrzy, co też uczynił.

Szczypta techniki


Fabrycznym wyposażeniem 316 NGT są trzy zbiorniki o łącznej pojemności 124 litrów. Wszystkie mieszczą się pod podłogą, między osiami, dwa z prawej, jeden z lewej. Sprinter udostępniony przez importera miał trzy opcjonalne zbiorniki za tylnymi kołami, co razem dawało 208 l. Maksymalna masa paliwa to 33 kg. Wlew CNG znajduje się nad korkiem od benzyny, pod tą samą klapką przy drzwiach kierowcy. Zasięg na gazie, podawany przez Mercedesa, to maksymalnie 330 km. Mało, tym bardziej przy tak znikomej liczbie punktów tankowania. A na samej benzynie, dzięki 100-litrowemu bakowi, można przebyć ponad 700 km. A więc sumaryczny zasięg przekracza 1.000 km. Gazu samemu nie wolno tankować, musi uczynić to przeszkolony pracownik. Czynność nie wygląda na skomplikowaną, wystarczy podłączyć wąż. CNG jest pompowane pod ciśnieniem 250 barów. Ciśnienie robocze w zbiorniku wynosi 200 barów, przy 15 st. Celsjusza. Świetnie działa w Sprinterze przełączanie benzyna-gaz, gaz-benzyna. Żadnego szarpania, czy spadku mocy. Przełączyć może kierowca w każdej chwili naciskając guzik na desce rozdzielczej, na prawo od kierownicy. Gdy CNG skończy się, przejście na benzynę następuje automatycznie i bardzo płynnie. Jedyny objaw to zgaśnięcie piktogramu oznaczającego rezerwę gazu. Elektroniczny paliwomierz jest jeden, zależnie od zasilania pokazuje, ile jest „kresek” benzyny albo gazu. Dziesięć kresek oznacza pełny zbiornik.

Na dobrym poziomie

316 NGT, tak jak każdy inny Sprinter, gwarantuje pewne zachowanie na łukach. Podoba się dobre czucie nawierzchni na kierownicy, lepsze niż w trojaczkach Citroen Jumper, Fiat Ducato, Peugeot Boxer. Seryjny system ESP nie panikuje, wkracza do akcji dopiero wtedy, gdy kierowca może nie zapanować nad początkami poślizgu. Dźwignia sześciobiegowej, mechanicznej skrzyni mogłaby pracować ciszej, ale w aucie dostawczym takie odgłosy łatwiej zaakceptować niż w osobowym.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl