Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.7662 0.55% EUR 4.2419 0.17%
USD 3.5965 0.02% CHF 3.6266 0.00%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Ładowanie bez szarpania

Data dodania 02-04-2010
Autor Adam Włodarz
Zdjęcia T&M
Czytano 4228 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Ładowarka L 580 wyposażona została w hydrostatyczny układ jezdny z dwoma silnikami olejowymi, co sprawia, że podczas ruszania praktycznie nie są odczuwalne szarpnięcia. Rozwiązanie to powoduje także, że ta niemal 25- tonowa maszyna zużywa mniej paliwa.

Ładowarkę Liebherra mieliśmy okazję sfotografować i wypróbować dzięki uprzejmości firmy Georyt z Żabna. Firma ta użytkuje pięć ładowarek L 580 2Plus2, dwie w odwiedzonej przez nas żwirowni w miejscowości Niedomice, dwie w podobnej żwirowni w Sieciechowicach i jedną, najnowszą w kopalni wapnienia produkującej mieszanki i grysy. Żwirownie firmy zajmują się głównie produkcją piasku o frakcjach 0-2 mm i grysu 2-9 mm i 8-16 mm. Grys 0-2 mm wykorzystywany jest przede wszystkim do produkcji kostki brukowej w bliźniaczej firmie Bruk Bet, która ma 25-letnie doświadczenie i od lat wierna jest produktom Liebherra. Odwiedzona przez nas żwirownia istnieje dopiero od dwóch lat.

Jedna z największych

Liebherr oferuje 17 modeli ładowarek kołowych, należących do szóstej generacji modelu. Pierwsza prezentacja maszyn tej serii miała miejsce przed czterema laty. Prezentowany model L 580 to trzecia od góry pod względem wielkości maszyna Liebherra. Dodajmy, że na poprzedniej Baumie maszyna ta otrzymała prestiżowy tytuł innowacji targów. Jury doceniło przede wszystkim zastosowanie w niej hydrostatycznego napędu wyposażonego w dwa silniki hydrauliczne – mniejszy i większy (stąd nazwa 2Plus2), który sprawia, że maszyna bardzo płynnie przyśpiesza, a także hamuje. Hydrostatyka przyczynia się także do oszczędności w spalaniu. Kierownictwo firmy nie narzeka jednak na spalanie, chociaż opróżnienie 400-litrowego zbiornika paliwa następuje stosunkowo szybko, przyznać trzeba jednak, że maszyny są intensywnie eksploatowane przede wszystkim do załadunku zestawów. Dodatkowo, póki co tylko w jednej z nich zastosowany jest system monitorowania parametrów pracy. Według jego wskazań, w zależności od pracy i umiejętności operatora, spalanie 25-tonowej ładowarki na motogodzinę wynosi 16-20 litrów. Uznać należy to za bardzo dobry wynik, zważywszy na dużą moc sześciocylindrowej jednostki napędowej.

Gdy liczy się szybkość

Napęd hydrostatyczny przyczynia się także w dużej mierze do poprawy jakości pracy maszyny. Nawet niedoświadczeni operatorzy są w stanie bardzo płynnie pracować, co przekłada się na dużą produktywność. Szybkość pracy to jednak nie tylko manewrowanie, ale przede wszystkim jazda z pełną łyżką i operowanie nią. W tym ostatnim przypadku przydaje się system „load sensing”, który reguluje ciśnienie hydrauliki w zależności od obciążenia i przyczynia się do poprawy parametrów pracy. Warto zaznaczyć także, że maszyna jest bardzo szybka – katalogowe 40 km/h to dość dużo zważywszy na jej wielkość. Nie bez znaczenia są także bardzo dobre parametry pracy łyżką. Podnoszenie zajmuje Liebherrowi tylko 5,5 sekundy, wysyp 2, a opuszczanie „na pusto” 3,5. Daje nam to łączny czas cyklu wynoszący 11 sekund.

Odporne i świetnie wykonane

Ładowarka Liebherra ma nowoczesny wygląd zewnętrzny, jest świetnie wykonana i bardzo dobrze polakierowana. W żwirowni mieliśmy okazję porównać zużycie dwóch maszyn, jednej już po gwarancji. Co ciekawe, nie zauważyliśmy różnic pomiędzy starszą a nowszą. Wiadomo, że wiele zależy od operatora, ale i tak niemieckiej firmie należy się duże uznanie za świetną jakość maszyn. Oczywiście pytaliśmy także o awaryjność ładowarek. Usłyszeliśmy, że gdyby się psuły, firma nie kupowałaby kolejnych, a ma ich w tej chwili, jak już wspomnieliśmy, pięć. Pochwalić trzeba także bardzo łatwy dostęp do punktów serwisowych, co skraca czas okresowych przeglądów. Pokrywę silnika i chłodnicy można np. otworzyć równocześnie, co ułatwia czyszczenie tej ostatniej. Georyt jest na tyle zadowolony z autoryzowanego serwisu firmy Liebherr, że nawet po zakończeniu gwarancji dalej korzysta z jego usług. W opisywanych ładowarkach przeglądy wykonywane są co 500 mtg, co jest typowym obecnie interwałem.

Komfort ma znaczenie

Ładowarka L 580 jest bardzo nowoczesna nie tylko pod względem zastosowanego napędu (hydrostatyka póki co rzadko stosowana jest w ładowarkach), ale także w podejściu do operatora. Liebherr wie, że od jego samopoczucia zależy, czy praca będzie wykonana dobrze, a maszyna należycie użytkowana. Dlatego kabina prezentowanej ładowarki jest bardzo komfortowa. Świadczy o tym między innymi niski poziom hałasu we wnętrzu, świetna filtracja powietrza z zewnątrz oraz bardzo wydajna klimatyzacja. Dodajmy, że kabina jest także obszerna, a widok z niej bardzo dobry (martwe pola są, jak na wielkość maszyny, niewielkie, chociaż oczywiście przydałaby się kamera cofania). Operatorzy prezentowanych maszyn bardzo pochlebnie wyrażają się o sterowaniu ładowarek Liebherra, które jest dziecinnie łatwe i nie wymaga użycia siły. Dodajmy, że prezentowane maszyny bez najmniejszych kłopotów przeszły badania środowiskowe, ku zdziwieniu pani, która je przeprowadzała.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl