Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.7662 0.55% EUR 4.2419 0.17%
USD 3.5965 0.02% CHF 3.6266 0.00%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Wielkie ładunki = wielkie problemy

Data dodania 04-12-2009
Autor Jacek Dobkowski, Dominik Woch
Zdjęcia T&M
Źródło T&M
Czytano 2967 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Przewoźnicy specjalizujący się w „gabarytach” czyli ładunkach nienormatywnych muszą codziennie pokonywać swego rodzaju tor przeszkód wymyślony przez urzędników. Podstawowe bolączki tej specyficznej gałęzi transportu to trudności z zarejestrowaniem naczep, brak stałych zezwoleń na przejazdy oraz infrastruktura drogowa niedostosowana do długich, szerokich czy wysokich zestawów. Przewoźnicy chcą jednak częściowo zmienić tą sytuację.

Przewoźnicy specjalizujący się w „gabarytach” czyli ładunkach nienormatywnych muszą codziennie pokonywać swego rodzaju tor przeszkód wymyślony przez urzędników. Podstawowe bolączki tej specyficznej gałęzi transportu to trudności z  zarejestrowaniem naczep, brak stałych zezwoleń na przejazdy oraz infrastruktura drogowa niedostosowana do długich, szerokich czy wysokich zestawów. Przewoźnicy chcą jednak częściowo zmienić tą sytuację.

Podczas rejestracji naczep do transportu ładunków nienormatywnych w innych krajach europejskich są honorowane homologacje przedstawiane przez renomowanych producentów sprzętu. W homologacjach tych zawarte są m.in. maksymalne parametry ładunków, które przy użyciu danego pojazdu można bezpiecznie przewieźć. W naszym kraju widocznie musi być inaczej, bo rejestracja praktycznie każdej, bardziej zaawansowanej naczepy wymaga akceptacji ministerstwa infrastruktury. Co więcej, przy najbardziej skomplikowanych pojazdach tego typu, np. naczepach modułowych, rejestracja może przeciągać się w niemal w nieskończoność. Niektórzy przewoźnicy na zarejestrowanie takich naczep czekają nawet rok lub dłużej.

Na Zachodzie zezwolenia na transport ponadnormatywny załatwia się w ciągu jednego-dwóch dni, ale nie w Polsce. We Francji, Belgii, czy Holandii kilkuletnie zezwolenia (dla całych firm, a nie na pojedyncze przejazdy) pozwalają przewoźnikom na spokojne planowanie pracy i systematyczne rozwijanie swoich przedsiębiorstw. U nas procedury ciągną się znacznie dłużej a odpowiedni dokument, teoretycznie, jest potrzebny dosłownie na każdy wyjazd zestawu poza bazę, np. stację paliw. Wysokość pobieranych przy tej okazji opłat jest w odczuciu większości przewoźników za wysoka. I mają tu chyba trochę racji, bo np. w Norwegii zezwolenia są bezpłatne.

Wreszcie infrastruktura. W zachodnich krajach ronda, wiadukty, zwężenia jezdni są tak projektowane, aby ułatwić przejazd pojazdów z ładunkami ponadnormatywnymi. W Polsce dzieje się wręcz przeciwnie. W Wielkiej Brytanii szereg rond to narysowane okręgi, więc „gabaryt” może pokonać takie skrzyżowanie prosto. Natomiast polskim standardem stały się wysokie i ciasne ronda, których budowa jest argumentowana bezpieczeństwem ruchu uzyskiwanym przez jego spowolnienie. Pokonanie takiego ronda to często droga przez mękę; nierzadko konieczny jest demontaż elementów oznakowania drogi, a naczepy wjeżdżające przy pokonywaniu rond na krawężniki rozrywają opony.

Polscy przewoźnicy ładunków nienormatywnych postanowili, że nie będą dłużej czekać na wprowadzenie zmian w przepisach, które ułatwiłby im prowadzenie działalności. Przed rokiem, z inicjatywy Przemysława Panasa, przewoźnika ze Zwierzyńca (woj. lubelskie), powstało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przewoźników Transportu Nienormatywnego „ponadnormatywni.pl”. Transportowcy zwrócili się z prośbą o pomoc do szefa sejmowej komisji „Przyjazne Państwo”, a po konsultacjach przygotowali projekt najpotrzebniejszych, w ich ocenie, zmian w przepisach. – W przygotowanym przez nas projekcie znalazły się propozycje unowocześnienia obowiązujących uregulowań prawnych na wzór tych obowiązujących na zachodzie Europy – mówi Przemysław Panas. Ministerstwo Infrastruktury po lekturze przewoźniczego projektu postanowiło przygotować własny, częściowo uwzględniający pomysły transportowców. Kilka dni temu miało się odbyć pierwsze czytanie w Sejmie ministerialnego projektu, jednak, jak się okazało, nie został on jeszcze ukończony. Do tematu wrócimy.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl