Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij
Giełda Maszyn Budowlanych
Kursy walut - PLN
GBP 4.8277 -0.80% EUR 4.2930 0.22%
USD 3.5821 -0.17% CHF 3.7264 -0.30%

REKLAMA

  • Aktualny numer:
Trucks&Machines
baunet.pl na targach
BAUMA 2010
więcej
 

Najlepsze na Świecie

Data dodania 02-05-2010
Autor Mchał Woch
Zdjęcia T&M
Czytano 5041 razy
  Zobacz galerię zdjęć artykułu

Bauma jest wielka, tak wielka, że nawet kryzys jest nie zaszkodził. Na tegorocznych 29. Międzynarodowych Targach Maszyn Budowlanych Bauma 2010, które odbyły się w dniach 19-25 kwietnia w Monachium, można było zobaczyć najlepsze maszyny budowlane świata.

Odbywająca się co trzy lata Bauma to prawdziwy gigant. Na powierzchni 555.000 mkw. swoją ofertę zaprezentowało 3.000 wystawców. Mimo ogromnych kosztów zaprezentowania swoich produktów w Monachium, chętnych było więcej niż stoisk (!). W ciągu siedmiu dni trwania wystawę odwiedziło 415.000 gości.

Liebherr, nic, reszta świata

Największą i najbardziej efektowną ekspozycję zorganizował Liebherr – zatrudniający 33.000 osób światowy lider w produkcji maszyn budowlanych. Na stoisku firmy, z tysiąca ton stali, specjalnie na Baumę zbudowano kilkupiętrowy budynek. Ozdobą stoiska była najnowsza wersja największego wozidła świata – Liebherra T282. W ramach modernizacji, maszyna oznaczona dodatkową literą C, otrzymała m.in. nową ramę, obudowy osi oraz kabinę. Ważący 261 t kolos ma ładowność 400 t. Do wyboru są silniki Cummins 3.500 KM lub MTU 3.755 KM. Produkowaną w Stanach Zjednoczonych maszynę sprowadzono do Niemiec specjalnie na Baumę. I zaraz po jej zakończeniu T282C wróci za ocean. Na rynku europejskim nie ma bowiem zapotrzebowania na tak wielkie maszyny. Wykorzystywane są one przede wszystkim w Ameryce i Australii. Sporym wydarzeniem była również premiera bardziej popularnego wozidła – 30- tonowego, przegubowego TA230. Maszyna charakteryzuje się kompaktowymi, ułatwiającymi transport wymiarami (szerokość poniżej 3 m), pojemnym kiprem (19,2 m sześc.) i napędem 6x6. Jak zapowiedzieli przedstawiciele firmy Liebherr, wkrótce do oferty dołączą kolejne modele rodziny TA. Liebherr zaprezentował też swoje słynne dźwigi, które górowały nad terenem targów. Były to zarówno popularne, kratownicowe żurawie budowlane, jak i potężne maszyny na podwoziach samochodów oraz na podwoziach gąsienicowych. Dwie ostatnie rodziny dźwigów służą do podnoszenia ultraciężkich ładunków o masie dochodzącej do 3.000 kg.

Największy pod dachem

Caterpillar zorganizował największe stoisko wystawiennicze w hali. Największą zaprezentowaną maszyną była ważąca 133 t ładowarka kołowa Cat 993K. Kolos wyposażony jest w silnik o mocy 950 KM. Spore zainteresowanie budziła też koparka gąsienicowa Cat 336E, zrestylizowana i wyposażona w mocniejszy silnik. Maszyna spełnia teraz normy Stage IIIB oraz Tier 4. Światową premierę miała koparka gąsienicowa Cat 374D, następczyni cenionego modelu 365C. Nowa, ważąca 72.600 kg maszyna ma mocniejszy silnik i hydraulikę, jest lżejsza i łatwiejsza w obsłudze. Nowe modele maszyn zaprezentowały też m.in. firmy Case, Hitachi, Hyundai, Komatsu, New Holland, Terex oraz wiele innych. Będziemy opisywać je w kolejnych wydaniach T&M.

Drogowe nowości

Sporo miejsca na Baumie tradycyjnie zajęły ekspozycje producentów specjalistycznych maszyn do budowy dróg. Jeden liderów w tym segmencie, Wirtgen Group, zaprezentował kilka ciekawych produktów. Wśród nich wyróżniały się nowe duże frezarki Wirtgen W200 i W210. Wraz z nimi oferta Wirtgena zawiera już 17 maszyn do frezowania na zimno. W200 i W210 oferują standardową szerokość frezowania 2 m, opcjonalnie mogą być wyposażone w bęben o szerokości 1,5 m lub 2,2 m. Wirtgen W210 dysponuje mocą 680 KM przy masie własnej 28.100 kg, natomiast W200 ma 558 KM mocy przy masie własnej 27.100 kg. Dzięki kompaktowym wymiarom i korzystnej masie własnej transport frezarek jest stosunkowo łatwy. Ciekawostką w W210 jest również zastosowanie dwóch silników, co pozwala operatorowi na bardziej ekonomiczną pracę. Jak zapewniają przedstawiciele Wirtgena przekłada się to na oszczędność zużycia paliwa nawet do 25 proc. Należący do Wirtgen Group firma Kleeman zaprezentowała po raz pierwszy zaprojektowane od podstaw mobilne kruszarki udarowe klasy Contractor. W przypadku mniejszego urządzenia, którego otwór wlotowy kruszarki mierzy 1.100 mm, stwierdza się parametry wydajności zasilania materiałem powyżej 350 t/h. W przypadku większego urządzenia z otworem wlotowym 1.300 mm osiąga się parametry wydajności zasilania 450 t/h i powyżej.

Wyścig mocy trwa

Swoje ekspozycje na Baumie mieli wszyscy liczący się producenci ciężarówek. Jedną z ciekawostek była Scania R w wersji ciągnika siodłowo-balastowego z silnikiem o mocy 730 KM (!). To najmocniejsza produkowana seryjnie jednostka napędowa na świecie. Dotychczas zaszczytny tytuł najmocniejszej, seryjnej ciężarówki świata dzierżyło Volvo FH 16 700, które w rewanżu (wcześniej Volvo dysponowało maksymalnie 660 KM) odebrało go 680-konnemu MAN-owi TGX. Światową premierę na Baumie miało budowlane Volvo FMX, powstałe na bazie FM. Jak zapowiedzieli przedstawiciele Volvo, pojazd ten w pierwszej kolejności trafi do klientów w Europie (wrzesień 2010), a później na inne rynki świata. W porównaniu do FM, FMX ma m.in. zrestylizowaną kabinę, nowy zaczep do holowania o dopuszczalnym obciążeniu 25 ton, zamontowane wyżej zbiorniki paliwa i inne elementy osprzętu na ramie, zmodernizowaną pod kątem eksploatacji w trudnych warunkach terenowych skrzynię biegów I-Shift, ułatwiającą ruszanie,nawet po zakopaniu się pojazdu. Źródłem napędu są sześciocylindrowe silniki o poj. 11 lub 13 litrów o mocy od 330 do 500 KM. Szczegółowo Volvo FMX opiszemy w kolejnym wydaniu T&M.

Dwuosiowe i lekkie w natarciu

Wśród producentów naczep wywrotek wyraźna była dominacja producentów niemieckich. Swoje stoiska miały m.in. firmy Schmitz, Fliegl czy Langendorf. Oprócz ulubionych na rynku niemieckim naczep dwuosiowych, pokazano również najpopularniejsze u nas wywrotki trzyosiowe. Premierę miały ultralekkie naczepy Schmitz S.KI Light. Wersja całostalowa, half-pipe z kiprem o pojemności 24 m szesć. została odchudzona do 4.920 kg. Uwagę zwracały również boki naczepy z subtelnymi przetłoczeniami, zwiększającymi odporność na odkształcenia. Jeszcze lżejsza jest naczepa S.KI Light ze stalową ramą i aluminiowym kiprem o pojemności 24 m sześc. Naczepa waży zale naczepy jest m.in. wyświetlacz obciążenia osi, pozwalający uniknąć niebezpiecznego przeładowywania pojazdu.

Niskopodwoziowcy w komplecie

Na Baumie pojawili się wszyscy zachodnioeuropejscy producenci naczep przeznaczonych do transportu maszyn budowlanych i ładunków nienormatywnych oraz pojazdów modułowych z power packami. Były więc firmy Commetto, Doll, Faymonville, Goldhofer, Kamag, Langendorf, Nicolas, Nooteboom czy Scheuerle. Jedną z większych atrakcji była premiera pojazdów modułowych Faymonville Powermax z hydraulicznym napędem osi, który w razie problemów trakcyjnych może wspomóc ciągnik i wyprowadzić zestaw na nawierzchnię o lepszej przyczepności. Sporo było też pojazdów modułowych innych producentów wyposażonych w power packi. Tego typu transportery są wykorzystywane w naszym kraju sporadycznie. Zdecydowanie częściej stosuje się je w najbardziej uprzemysłowionych krajach świata, gdzie przemieszczają ogromne konstrukcje, budynki, itp. Ich największą zaletą jest praktycznie nieograniczona ładowność.

Polskie akcenty

Polscy wystawcy byli niestety jednymi z najmniej licznych na Baumie. Można ich było policzyć na palcach dwóch rąk. Zabudowy na pojazdach ciężarowych oraz naczepę niskopodwoziową zaprezentował KH-Kipper. Niskopodwoziówka producenta z Kielc ma trzy osie o nośności 9, 11, 12 ton każda. Ostatnia z osi może być samoskrętna. Długość dolnego pokładu ładunkowego wynosi 12.900 mm, balkonu 3.700 mm, szerokość 2.540 mm. W standardzie są poszerzenia. Wysokość dolnego pokładu ładunkowego do jazdy wynosi ok. 900 mm, wysokość do załadunku – ok. 830 mm. Masa własna pojazdu to ok. 9.000 kg. Należąca do HSW Dressta pokazała swoje eksportowe szlagiery, m.in. spycharkę Dressta TD40E o masie własnej 62 t i z silnikiem o mocy 515 KM, mniejszą spycharkę Dressta TD14M Extra LGP o masie własnej 18,2 t i z silnikiem o mocy 160 KM. Największa gabarytowo z zaprezentowanych maszyn była ładowarka kołowa Dressta 560E Extra. Ważąca 42 t maszyna zasilana jest silnikiem Cummins o mocy 427 KM. Spore zainteresowanie budziła również układarka rur Dressta SB60. Ważąc 51,1 t dysponuje udźwigiem 72t. Źródłem napędu jest silnik Cummins o mocy 320 KM.


  • Cena
      
  • Rok   
  •  
dot Poszukiwane
więcej
Targi | Partnerzy | Producenci | Mapa strony | Usługi | Regulamin | Rzeczoznawcy | Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2008 baunet.pl